Podróże

ROWEROWY POTOP NA SZWECJĘ - wycieczka promowa

Wycieczka rowerowa do Szwecji promem

Od kilku lat, Stena Line wraz z AZS-em organizują Rowerowy Potop na Szwecję. Impreza cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród entuzjastów rowerowych wycieczek. 

O co w tym chodzi?

W nocy z niedzieli na poniedziałek płyniemy promem z Gdyni do Karlskrony. W Szwecji jesteśmy nad ranem. Na miejscu wytyczono kilka tras rowerowych – najkrótsza ma 35 km, a najdłuższa ponad 100 km. Wybieramy jedną z nich i jedziemy całym peletonem za przewodnikiem, albo samemu swoim tempem. Jeśli ktoś ma ochotę, może również opracować własną wycieczkę, albo spędzić dzień w Karlskronie. W poniedziałek wieczorem prom wyrusza z Karlskrony w drogę powrotną i w Polsce jesteśmy we wtorek rano.

Potop Rowerowy na Szwecję
Kolejka na prom.

Taka przyjemność kosztuje około 250 zł. W cenie są 2 bilety promowe (w dwie strony, w tym na rower), 2 noclegi w kabinach 2 osobowych, śniadanie w formie szwedzkiego stołu (bardzo, bardzo dużo pysznego jedzenia) oraz pamiątkowa koszulka. Można oczywiście skorzystać z dodatkowych przywilejów np: wykupić sobie obiad w specjalnej cenie dla uczestników potopu, czy zrobić zakupy w strefie wolnocłowej.  

Osoby, które nie mają własnego roweru, albo takie, którym nie chciało się męczyć z dowozem jednośladu do Gdyni, mogą wypożyczyć sprzęt na miejscu. Wbrew pozorom nie jest to takie drogie. Za wypożyczenie roweru w Gdyni, na czas potopu, zapłaciłem zaledwie 50 zł (było ok. 5 lat temu). Rower nie był co prawda z najwyższej półki, ale jeździł.

Rowerowy Potop na Szwecję
Cisza i spokój w jednej z malowniczych zatoczek.

My zdecydowaliśmy się na trasę zieloną mającą 75 km długości. Jest to bardzo widokowa trasa, gdyż prowadzi wzdłuż szkierowego wybrzeża. Jechaliśmy poza peletonem, własnym tempem, podziwiając okolicę. Po jej ukończeniu mieliśmy jeszcze trochę czasu, dlatego pojechaliśmy do centrum Karlskrony, co spowodowało że łącznie pokonaliśmy prawie 100 km. 

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji ...

Potop Rowerowy na Szwecję
Wypływamy na otwarte morze.
Potop Rowerowy na Szwecję
Karlskrona o świcie.
Potop Rowerowy na Szwecję
Tankowiec płynący zatankować nasz prom.
Potop Rowerowy na Szwecję
Rozpoczynamy przygodę.
Potop Rowerowy na Szwecję
Charakterystyczne dla Skandynawii kolorowe drewniane domki.
Blog podróżniczy Szwendam się

Potop Rowerowy na Szwecję
Pierwsza atrakcja na naszej trasie – rezerwat dębów na wyspie Knösö. Między drzewami znajduje się cała masa głazów narzutowych przyniesionych przez lądolód.
Potop Rowerowy na Szwecję
W rezerwacje zrobiliśmy sobie krótki trekking. Na zdjęciu, na pierwszym planie piękne wygłady lodowcowe, a w tle charakterystyczne dla tej części Szwecji wybrzeże szkierowe – wybrzeże z dużą ilością małych skalistych wysepek.
Rowerowy Potop na Szwecję
Skaliste wybrzeże.
Rowerowy Potop na Szwecję
Przed wyjazdem do północnej Szwecji myślałem, że jest tam bardzo płasko. Na miejscu szybko zorientowałem się, że tak nie jest. Musieliśmy pokonać całą masę wzniesień oraz ... mostów. Na zdjęciu most nad cieśniną Mocklösund łączący stały ląd z wyspą Senoren.
Rowerowy Potop na Szwecję
Widok z mostu. Ale przestrzeń!
Rowerowy Potop na Szwecję
Jeszcze jedno ujęcie mostu.
Rowerowy Potop na Szwecję
Ostatni punkt wycieczki Przylądek Finskan. Teraz powrót.
Rowerowy Potop na Szwecję
Typowo szwedzki widoczek.
Rowerowy Potop na Szwecję
Twierdza Kungsholmen widziana z Przylądka Finskan. Twierdzę wybudowano pod koniec XVII w. Co ciekawe, cały czas stacjonuje tam szwedzkie wojsko.
Rowerowy Potop na Szwecję
Jazda była czystą przyjemnością, gdyż trasa biegła wyasfaltowanymi szlakami rowerowymi, albo drogami. Na ulicach, pomimo poniedziałku ruch był niewielki.
Rowerowy Potop na Szwecję
Wiatrak na wyspie Sturkö.
Sklep turystyczny Szwendam się

Rowerowy Potop na Szwecję
Szwedzi są dumni ze swojej narodowości. Na każdym podwórku znajduje się duża szwedzka flaga.
Rowerowy Potop na Szwecję
I kolejna dawka drewnianych domków.
Rowerowy Potop na Szwecję
Niewielka przystań.
Rowerowy Potop na Szwecję
Karlskrona. Pomiędzy nowymi budynkami, można znaleźć tradycyjne szwedzkie domy.
Rowerowy Potop na Szwecję
Kościół Fryderyka na główny rynku Karlskrony. Niestety miasta nie zwiedziliśmy dokładnie, gdyż było już późno oraz zbliżała się burza.
Rowerowy Potop na Szwecję
Nasz prom w oddali.
Rowerowy Potop na Szwecję
Fragment ruin Lyckå slott (średniowieczna twierdza duńska). Niebo coraz ciemniejsze.
Rowerowy Potop na Szwecję
W końcu zaczęło padać, a my schowaliśmy się pod wiaduktem.
Rowerowy Potop na Szwecję
Wracamy do Polski.
Rowerowy Potop na Szwecję
Na koniec przygody piękny zachód słońca nad Bałtykiem.
Rowerowy Potop na Szwecję
Imponujący port w Gdyni.
Rowerowy Potop na Szwecję
W drodze powrotnej chciałem jeszcze zwiedzić Gdańsk, jednak sił starczyło mi zaledwie na doczłapanie się do pierwszej lepszej ławki w cieniu, na której zresztą później zasnąłem :)


KONIEC

Sklep turystyczny Szwendam się

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Wybierz coś dla siebie : )

Cena zestawu: %bundleSum%
Anuluj